Przestań tracić!

22-06-2017


Mieszkasz na wsi lub za miastem i dość często korzystasz z poczty? Odmalujmy więc obrazek: jesteś przedsiębiorą, prowadzisz małą lub średnią firmę, a może sprzedajesz na Allegro? W każdym razie wysyłasz… sporo. Na poczcie już Cię znają. Panie w okienku zastanawiają się tylko, czy tym razem masz ze sobą jedną paczkę, czy może cały stos. W kolejce jesteś pewnie tą osobą, której najbardziej się spieszy. Jasne, przecież czas to pieniądz. A marnujesz nie tylko czas. Pokażemy Ci to na przykładzie Krystyny.

Krystyna prowadzi niewielkie przedsiębiorstwo, które zajmuje się handlem porcelaną. Znajdziesz u niej wszystko – ozdobne filiżanki, serwisy obiadowe, piękne talerze, w sam raz na prezent ślubny. Jej firma mieści się na wsi, na uboczu, przez co wysyłka przedmiotów zawsze była dla niej utrudnieniem. Najbliższa poczta jest oddalona od niej o trochę ponad 10 km. Krystyna dokonała więc wyliczenia:


10 km w jedną stronę to około 6 zł przeznaczonych na paliwo. W dwie strony daje razem 12 zł. Jednak wszystko zależy od warunków na drodze. Korki zdarzają się dość często i, chociaż Krystyna unika godzin szczytu, zdarza jej się trafić na porządny przestój. To kolejne złotówki wydane na paliwo. Na pocztę jeździ zwykle 3 razy w tygodniu. Razem to 36 zł wzwyż. Raczej więcej, niż mniej.


A co z czasem? Ten trudno przeliczyć na konkretną sumę, jednak można z łatwością przekalkulować, jak długo Krystyna jest poza firmą, załatwiając sprawy na poczcie, zamiast – chociażby – zajmować się swoimi klientami. Jeśli trafi na sprzyjające warunki, może liczyć na to, że po godzinie będzie już po wszystkim. Jak jednak wiadomo, nie zawsze mamy to, czego byśmy chcieli. Korki na drodze, kolejki na poczcie: to wszystko ma ogromny wpływ na czas, jaki Krystyna spędza w drodze tylko po to, by wysłać kilka paczek.
Krystyna już wie, że utrudniała sobie życie. Od dawna miała spore zaufanie do Poczty, dlatego nawet nie myślała o zmianie. Ale zrobiła to. I nie żałuje. Wysyła kurierem, dbając nie tylko o własną wygodę, ale też o swoich klientów. Teraz ma przecież większą pewność, że jej porcelana nie zostanie uszkodzona, a klienci będą zadowoleni z jej usług. To jest dopiero sytuacja win-win ;).

powrót

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.